czwartek, 29 marca 2018

"Czas mumii, czyli serce w bandażach" Ezra Fox, Alex Falcone - Recenzja

 Tytuł: Czas mumii, czyli serce w bandażach
Autor: Ezra Fox, Alex Falcone
Ilość stron: 164
Data wydania: 21 kwietnia 2018
Wydawnictwo: Dziwny Pomysł
Tłumacz: Joanna Barbara Bernat
Cena: 25,00 zł
Ocena: 9/10

Przyznajcie szczerze, że na sam widok tej książki, do naszych głów nasuwa się istny milion pytań. O czym ona będzie? Mumie, a cóż to za pomysł? Tego jeszcze nie było! 

Czytałam już wiele opowieści, w których to główna bohaterka zakochała się w wampirze, wilkołaku, demonie, aniele oraz wielu innych istotach, o których w większości mogliśmy usłyszeć w najróżniejszych legendach, jednak dotychczas nawet przez myśl mi nie przeszło, żeby zapoznać się z podobną do wszystkich opowieścią, gdzie akcja będzie się skupiać przede wszystkim na miłości nastolatki do... mumii. Czyż nie brzmi to chociażby odrobinę zwariowanie?

Trzeba to powiedzieć, autorka wykazała się nie lada kreatywnością tworząc samą fabułę tej opowieści. Mi osobiście (oraz najprawdopodobniej większości moich znajomych) nigdy przez myśl by nie przeszło, żeby stworzyć tak nieprawdopodobną, lecz jednocześnie przyciągającą uwagę opowieść, jednak czy nie o to chodzi w dzisiejszym literackim świecie? Żeby się wyróżniać? Jeśli tak, to Ezra Fox zdała egzamin śpiewająco!

Sofia jest zwyczajną nastolatką, której największym zmartwieniem jest brak zadania z geografii. Tak naprawdę nie ma w niej nic szczególnego, no może poza tym, że przyjaźni się archeologiem, za którym oglądają się wszystkie dziewczyny. 

Jednak pewnego dnia coś w jej życiu ulega zmianie i nie mam tu na myśli obiadu składającego się z przypalonych naleśników, co w jej rodzinie było jedną z  najnormalniejszych z rzeczy, - no bo w końcu każdy niedopieczony produkt mógł zarazić ją salmonellą - lecz pojawienie się w szkole nowego i tajemniczego chłopaka, który od razu zwrócił na siebie jej uwagę swoim dość nietypowym zachowaniem. 

Nie jadł, nie pił, siedział samotnie przy stoliku, a wraz z dzwonkiem... dosłownie rozpłynął się w powietrzu, pozostawiając za sobą odrobinę kurzu.  W dodatku, żeby tego było mało, to właśnie z Sethem będzie musiała przygotować projekt na geografię. Przy nim Sofia dosłownie traci swoje zmysły i nie potrafi przestać myśleć o jego niesłychanej urodzie,  pustych oczach i rozkładających się bandażach. 

Mimo iż na początku brała go za hipstera, szybko orientuje się, że coś jest nie tak. Co takiego? Poznacie odpowiedź na to pytanie, jeżeli tylko zdecydujecie się sięgnąć po tę książkę!

To kreatywna i przezabawna opowieść, na którą bez wątpienia warto zwrócić uwagę. Czytając ją, ani na chwilę nie potrafiłam przestać się uśmiechać. Główna bohaterka ma w sobie coś, co sprawiło, że od razu zyskała moją sympatię, jednak do tej pory nie jestem pewna, co to takiego. Czyżby jej dość specyficzny humor i sposób bycia?

"Czas mumii, czyli serce w bandażach" to opowieść, która chodziła za mną przez ostatnie dwa tygodnie i nawet wtedy, gdy miałam ją już za sobą, za żadne skarby świata nie potrafiłam wyrzucić jej z głowy. Coś w tej fabule sprawiło, że mimo powielanych schematów, całość czytało się o wiele przyjemniej niż na przykład wszystkim dobrze znaną sagę "Zmierzch", która, jak później uznałam, równie dobrze mogłaby skończyć się na pierwszym tomie i wszyscy żyliby długo i szczęśliwie... no może nie do końca żyli. 
 
Uważam, że ta książka zasługuje na uwagę, każdego, kto tak jak ja czasami ma już dość tych wszystkich przesłodzonych romansów o wampirach. Jak najbardziej polecam i gwarantuję wam, że z pewnością nie pożałujecie tego spotkania!

Za możliwość zrecenzowania dziękuję:



1 komentarz:

  1. Ale zdajesz sobie sprawę, że Ezra Fox to mężczyzna, a ponadto pisał tę książkę w duecie z drugim autorem? xD Bo w recenzji mówisz o "autorce", a tu mammy do czynienia z dwoma facetami ;)

    OdpowiedzUsuń