piątek, 20 kwietnia 2018

"Spadkobierca" Agnieszka Pruska - Recenzja

Tytuł: Spadkobierca
Autor: Agnieszka Pruska
Ilość stron: 617
Rok wydania: 2018
Wydawnictwo: Oficynka
Cena: 40,00 zł
Ocena: 9/10

Od niepamiętnych czasów pasjonowałam się wszelakimi mrocznymi opowieściami, w których to tajemnice przeplatają się między sobą i trzymają czytelnika w napięciu aż do ostatniej strony. Nie ma nic lepszego od wartkiej akcji oraz wspaniałych i godnych zapamiętania bohaterów, którzy nie ograniczają się tylko i wyłącznie do kart powieści. To wszystko możemy znaleźć w tej książce!


Już po zapoznaniu się z pierwszymi  stronami tej opowieści, wiedziałam, że spędzę przy niej wiele pełnych napięcia godzin, których z pewnością nie będę musiała żałować. Od samego początku przyjemny w odbiorze styl autorki, dzięki któremu książkę czytało się naprawdę szybko i bez uczucia, że robimy to tylko i wyłącznie dlatego, żeby mieć ją już z głowy i zabrać się za nieco bardziej ambitną lekturę. 

Przez cały czas czułam, że po prostu nie mogę oderwać się od "Spadkobiercy"  i mimo iż wiedziałam, że mogę mieć pewne trudności z przebrnięciem przez nieco ponad sześciuset stronicową książkę w tempie, w którym zazwyczaj czytam przeciętną powieść, to mimo wszystko gotowa byłam oddać pół nocy, byleby tylko ani na chwilę nie oderwać się od przedstawionego tam świata. 

Dosłownie za każdym razem, gdy sięgam po naprawdę dobry kryminał, robi mi się lżej na sercu i wtedy wiem, że to będzie opowieść, którą z zapałem będę gotowa zaproponować swoim znajomym na ciepłe, wiosenne wieczory. Do tej pory nie mogę się nadziwić, że autorka stworzyła coś, co bez wahania mogłabym porównać do kryminałów dobrze mi znanej Camilli Lackberg i szczerze mówiąc sądzę, że z łatwością przebiłaby parę z jej opowieści. 

Piotr Gąbkowski nie miał żadnych wrogów, wiódł spokojne życie, jednak od czasu do czasu lubił spotkać się z swoją dziewczyną i wracał nieco później do domu. Właśnie podczas jednego z takowych dni, gdy mężczyzna miał pojawić się w domu po północy, Piotr padł ofiarą napaści, która skończyła się dla niego tragicznie. Najprawdopodobniej został uderzony jakimś ciężkim przedmiotem w tył głowy, o czym świadczą jego wyciągnięte ręce, zupełnie tak, jakby miały uratować go przed upadkiem. Jego rodzina jest zrozpaczona i nie może uwierzyć, że coś takiego wydarzyło się w tak spokojnej ulicy. Czy aby na pewno można ją nazwać spokojną?

Gdańsk przez wiele lat słynął z tajemniczych i niewyjaśnionych morderstw, których początku zahaczają o 1945 rok. Czy te wszystkie zgodny mogą być ze sobą powiązane?  Sprawą zajmuje się komisarz Uszkierowski, który od razu odkrywa, że sprawa będzie znacznie trudniejsza niż mógłby przypuszczać. Czy uda mu się rozwiązać zagadkę?

"Spadkobierca" to mroczna i pełna napięcia historia, która sprawia, że nie sposób się od niej oderwać. Każdy najmniejszy szczegół został doprowadzony do niemalże perfekcji, przez co mamy ochotę czytać więcej i więcej. Po zapoznaniu się z tą książką, wiem, że z pewnością w niedalekiej przyszłości zdecyduję się dać szansę reszcie twórczości Agnieszki Pruskiej i być może uda jej się prze ściągnąć moją obecnie ulubioną pisarkę kryminałów - Camillę Lackberg - i zajmie jej miejsce na mojej specjalnej półce z najlepszymi książkami, jakie dotychczas miałam okazję czytać.

Przyznam, że nawet się nie spodziewałam, że ta książka zdoła aż tak bardzo na mnie wpłynąć, że nawet po zakończeniu lektury, nie byłam w stanie przestać o niej myśleć i na nowo analizowałam przedstawione tam sceny, raz za razem zastanawiając się, co by było, gdyby któreś z przedstawionych tam wydarzeń przebiegło nieco inaczej. Musicie przyznać, że jest coś wspaniałego w myśli "Co by było gdyby...?" w szczególności, jeśli mamy na myśli kryminały, gatunek literackim, w którym przeoczenie nawet jednego z pozoru niezauważalnego szczegółu może nieść za sobą wręcz katastrofalne skutki.

Jeżeli więc lubicie tego typu klimaty, bądź też po prostu chcecie zapoznać się z naprawdę dobrym kryminałem, jak najbardziej zachęcam was do przeczytania "Spadkobiercy" autorstwa Agnieszki Pruskiej i gwarantuję wam, że z pewnością nie będziecie tego żałować. Jeżeli jednak zdecydujecie się dać jej szansę, ostrzegam was, że istnieje ogromne prawdopodobieństwo, że nie będziecie w stanie się od niej oderwać, dopóki nie zapoznacie się z jej ostatnią stroną! Osobiście jak najbardziej polecam! 

Za możliwość zapoznania się z książką dziękuję:


http://oficynka.pl/

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz